Mini meet, bo byłyśmy z Marille we dwie, później dołączył do nas Kony.
Zanim dojechaliśmy do Warszawy, Ida nudziła się w samochodzie
Ale korek, dobrze że nie w naszą stronę.
W końcu w McDonaldzie. Te zdjęcia są autorstwa Marille ja mój aparat dałam mężowi na ten moment ;)
W trakcie spotkania dołączył do nas Kony, jednak jego lalki nie załapały się na fotki.
Tu są moje łupy od niego
Załapałam się nawet na Hermionę :)
Główka tonnerki do remontu
Główka AngelGate też do remontu
Piękna, choć starsza Tonnerka
Będę robić reroot dwóm ślicznym Fleur-kom Konrada
a od Małgosi dostałam spineczki dla moich dziewczyn :)
No i droga powrotna
Zdjęcia trochę nie ostre bo trzęsło w samochodzie
Ida wracała z dwoma nowymi kumplami ;)
Dziękuję Wam bardzo za to miłe spotkanie :) Było świetnie.









