Sukienka szyta rok temu "na oko", musiałam spruć 3 rzędy, dobrze że szydełkowa ;)
spineczka z dzwoneczkami, na tego okropnego wiga nie patrzcie, ten który jej kupiłam okazał się za duży, choć kupowany dla pukisia okazał się wielkością dla YOSD :( Mała musi teraz poczekać na coś lepszego
i uszyłam jej nowe kapciuszki
i buciki