Obserwatorzy

czwartek, 19 czerwca 2014

Zaległe styczniowe (i nie tylko) fotki Jagódki

Tak dla ochłody, choć wielkich upałów nie ma, ale może ktoś tęskni za śniegiem, ja jeszcze nie :D

Styczeń nie był zbyt mroźny, uszyłam Jagódce letnią sukieneczkę :)







 W lutym trochę sypnęło, więc dostała sanki i poszła na śnieg


W kwietniu dostała nową bluzeczkę. Spódniczka od Evi Simby za luźna, ale jakoś to zatuszowałam ;)
 Z końcem kwietnia byłam chora, więc dokończyłam szydełkową sukieneczkę. W rzeczywistości kolor nie jest niebieski turkusowy tylko morski - lazurowy. Opaska do kompletu, kwiatek frywolitkowy.

To na razie tyle. Niebawem mała przejdzie malutką przemianę. Oczywiście wszystko pokażę w swoim czasie :) 

20 komentarzy:

  1. Cudne zdjątka. Piękne to Twoje dziewczę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny słodziak w ślicznych stylizacjach... I zdjęcia super.... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ją lubię i ciągle mi żal że mam dla niej tak mało czasu. Pozdrawiam również.

      Usuń
  3. Twoja Mała jest urodzona do pozowania! Sukienka czerwona śliczna! Butków to ma tyle i takie cudne, że głowa boli! Sanki takie maciupne, fajnie wyglądają na śniegu. No i ta lazurowa sukieneczka z kwiatkiem frywolitkowym - prześliczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ona chce być modelką ;) Fakt, butów to ma sporo. Gorzej z ubrankami.

      Usuń
  4. te maleństwa są takie urocze, jak prawdziwe dzieciaczki :) sukienusia szyta i ta szydełkowa prześliczne a za frywolitkę podziwiam, sama próbowałam tylko raz z marnym skutkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Ja frywolitki nauczyłam się z książki i z you tube. Jakoś poszło choć jak jak robię to tylko coś lalkom. Sobie raptem dwie serwertki i kilka drobiazgów zrobiłam.

      Usuń
  5. Saneczki sama robiłaś?

    upiornikgerfisia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przerobiłam ze świecznika z peoco ;)

      Usuń
  6. śliczna słodzinka! piękne jej wykonałaś sukienki :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne sukienusie i te małe modelki :)
    Zimowe zdjęcia sprawiły, że zadrżałam z zimna ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super ja jednak ma słabość do maluszków i do dzierganych ubranek mogłabym ich mieć stosy . Czasem zastanawiam się co ja tak naprawdę kolekcjonuję :)))) . Maluch jest superaśny i te saneczki boskie . Troszkę ochłody się przydało , ale mała i tak roztapia serducha :))).

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak pięknie to podsumowałaś w jeden post, ten mikrusek jest śliczny, takie kruszynki skradają mi serce, ale chyba nie potrafiłabym się odpowiednio zająć taką drobinką.
    A te sanki są rewelacyjne! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prześliczna ta sukieneczka czerwona :), a jak fajnie w pierwszy dzień lata zobaczyć sesję zimową :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. O, jeśli lato ma być tak badziewne, jak dzisiejszy jego pierwszy dzień, to ja zdecydowanie wolę konkretną zimę!

    Mnie ujęła szczególnie ta niby - letnia sukieneczka, wykapany muchomorek. W sam raz na zbliżającą się jesień ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczna czerwona w kropeczki:)

    OdpowiedzUsuń