Obserwatorzy

sobota, 17 października 2015

Chuda, czyli Dollmore Miro

Rok temu w styczniu gościła u mnie ta oto śliczna panna. Lalka należy do mojej koleżanki i przyjechała celem obszycia w ciuszki.
Panna to Dollmore Miro malowana przez bardzo utalentowaną, naszą krajową artystkę Eff. Ciało dostała mega chude, z Dollchateau. Ogólnie całość prezentuje się rewelacyjnie :)

I takie oto ciuszki dostała Miro











Fotki stare, ale mam niestety spore zaległości, postaram się to mniej więcej nadrobić, bo zmian ostatnio ogrom, jedne lalki poszły w świat, inne z kolei nowe :) Ale to w krótce :)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających :)

sobota, 15 sierpnia 2015

Blythe - Sylvia

Dzisiaj dla odmiany moja wakacyjna blythe. Kupiona już ponad rok temu, leżała nie zrobiona dobre pół roku. Przerobiłam ją dopiero w listopadzie 2014. I tak nie źle, bo moja pierwsza Blythe do dzisiaj jest nie ruszona. Trzecia też pewnie nie prędko się doczeka. Wszystko przez ten brak czasu.

Sylvia to mój siódmy custom. Pierwsze to były dwa basaaki, dwie Blyh,  Middie blythe i blythe factory dla mojej koleżanki. Później był taeyang i kolejne dwie factorki. W kolejce czeka następna panna.

Dosyć już nawijania, teraz czas na zdjęcia :)
Zdjęcia zrobione w Kalborni



 skąpała się przypadkiem ;)
















sobota, 1 sierpnia 2015

MNF Lishe - Blanka

Ostatnio wybrałam się do Lidzbarka Welskiego, nie daleko mnie, raptem 20 km. Miejscowość mała, ale bardzo urokliwa. Jeziorko malutkie ale prześlicznie wykorzystane. Uwielbiam Lidzbark, ostatecznie mieszkałam tam trzy całe lata w internacie. Wtedy nie było tak ładnie nad jeziorem.

Tym razem pojechała ze mną moja MNF Blanka. Z niecierpliwością czeka na siostrę, ale na razie ciiii ;)











czwartek, 23 lipca 2015

Wakacje cz.1 - Nad jeziorem - nowa pukifee

Ja jak zwykle mam spore zaległości we wpisach. O zaglądaniu na czyjeś to już nie wspomnę. Niestety przy trójce dzieci wszystko ogarnąć graniczy z cudem, zwłaszcza w wakacje. Choć i rok szkolny nie lepszy, bo trzeba siedzieć nad lekcjami.

Jakiś czas temu, dokładniej 11 maja, dokupiłam sobie nowego pukisia. Lalkę kupiłam używaną z drugiej ręki. Przyleciała do mnie z Nowego Jorku w całe 5 dni :) Lalka jest mniej więcej z sierpnia 2014 roku. To mała, śliczna fairylandowa Icis, w kolorze tan skin. Przyleciała w cudnej, białej sukieneczce, w pudełeczku był też śliczny, brązowy miś :) Mała dostała na imię Milenka.
Zdjęć z arriwala nie będę już wrzucać. Za to pokażę najnowsze z wakacji. Milenka była razem z Lenką i malutką Hanią nad jeziorem w Kalborni :)
Zdjęć mam sporo, mam nadzieję zdążyć pokazać je wszystkie do końca wakacji :)
Ale tu ładnie
 Zobaczcie, co one wyprawiają?
 Aż mi się w głowie kręci
 Nieee, nie o kaczkach mówię
 O kim?
 No o nich!
A Lenka z Hanią postanowiły sobie popływać

 Trochę wiało, więc łódką nie źle huśtało

 Później Hania poszła się poopalać na pomoście
 A Milenka dołączyła do Lenki




 Później wróciła do wody
 Hania zapomniała zabrać strój kąpielowy, więc musiała zadowolić się siedzeniem na leżaku


 Wieczorem dziewczynki wróciły do namiotu
 Zjadły kolację i siedziały jeszcze długo oglądając gwiazdy :)

 Ich najmłodsza koleżanka spała już słodko na trawie




Dziękujemy za wytrwałość :) Oraz za to, że jeszcze do mnie zaglądacie :)
Pozdrawiam wakacyjnie :)